|
|
Śrila Trivikrama Swami Maharaja
Demoniczna mentalność
Bg. 16.11-12 Mysiadło, 10.06.2008r.
W Kali-yudze praktycznie ogromna większość ludzi ma demoniczną mentalność. Dlatego nie powinniśmy czuć się znacznie lepsi od tych zwykłych demonów zamieszkujących tę planetę, ponieważ praktycznie każdy myśli, że celem życia jest zadowalanie zmysłów. I oprócz łaski Prabhupada wcale nie jesteśmy lepsi od nich. Musimy zatem być współczujący wobec nich i przekonywać ich, że na dłuższą metę to zadowalanie zmysłów wcale nie jest dla nich korzystne.
Dlatego, że możemy pokładać nadzieję w swoich zmysłach, ale z czasem zmysły stopniowo stają się słabsze i bezużyteczne. Dlatego też Bhagavad-gita radzi, żeby nie czerpać przyjemności z tego, co ma swój początek i koniec. Zgodnie z naszym przeznaczeniem przyjdzie do nasodpowiednia ilość przyjemności, jak również przyjdzie do nasodpowiednia ilość kłopotów. Mimo to powinniśmy się z tego nauczyć, że ten materialny świat jest niebezpiecznym miejscem. Dlatego, że dla zadowalania zmysłów ludzie są gotowi zrobić wszystko. Owładnięci pożądaniem i złością mogą być bardziej niebezpieczni niż dzika bestia.



Wiemy o tym, w jaki sposób tutaj, w Polsce, tyle niewinnych osób było torturowanych i zabitych. Tylu Żydów było wywiezionych do Auschwitz. I nie tylko. Więc to jest materialny świat: nie możemy powiedzieć, że jest tu miło i spokojnie – w jednej chwili wszystko może się zmienić. A nawet jeśli nie grozi nam niebezpieczeństwo ze strony innych żywych istot, to zawsze zagraża nam natura. I nasz własny umysł i ciało. Pojawia się tyle problemów. Możemy źle stanąć, przewrócić się i połamać kości.
Dlatego też Śrimad Bhagavatam mówi, że na każdym kroku czyha niebezpieczeństwo. Padam padam yad vipadam na tesam. (ŚB 10.14.58) Na każdym kroku może wydarzyć się jakaś katastrofa. Dlaczego zatem nie odnaleźć naszej prawdziwej jaźni, która jest odmienna od tego ciała i umysłu? Kryszna daje tak wspaniałe informacje o tym, że dusza nigdy nie umiera. Możemy być uwolnieni od tylu niepokojów po prostu akceptując tę pierwszą zasadę życia duchowego. A następna zasada jest taka, że skoro nie jesteśmy tym ciałem, tylko duszą, to jaki jest nasz obowiązek? Jeśli mówisz, że powinienem porzucić plany dla zadowalania zmysłów, którymi byłem pochłonięty, to cóż powinienem robić? Niektórzy ludzie mówią: po prostu nic nie rób. Ale jak to możliwe? Jeśli nie będę robił planów w celu zadowalania zmysłów, mój umysł i tak będzie coś planował.
Dlatego prawdziwe życie duchowe polega na tym, że robimy plany jak zadowolić Krysznę. I Kryszna mówi, że nikt nie jest Mu bardziej drogi niż ten, kto tłumaczy tę Bhagavad-gitę niewinnym. Oczywiście nikt nie jest zupełnie niewinny, bo niebyłoby nas tutaj, w materialnym świecie. Ale Prabhupada powiedział, że możemy to sprawdzić: niewinny oznacza, że ktoś jest gotowy od nas słuchać. Więc wiele osób w tej części świata jest przynajmniej na tyle niewinnych i możemy im wytłumaczyć trochę filozofii. Zachęcić ich do wzięcia jednej z naszych książek. I w ten sposób stopniowo ruch Śrila Prabhupada się rozprzestrzeni. I kiedy ludzie przekonają się: "o, ci wielbiciele są tacy szczęśliwi, tacy spokojni" i posłuchają ich, to wtedy coś się zmieni. Więc w niedostrzegalny sposób, kiedy sami stajemy się wyzwoleni, możemy też wyzwolić swoich rodaków. Nie mechanicznie, ale dzięki łasce Pana. Tak samo, jak dzięki łasce Pana i Jego reprezentanta, Śrila Prabhupada, możemy zrobić duchowy postęp, tak dzięki łasce Pana, który jest w każdym sercu, takie osoby mogą zostać skierowane aby przyjść i znaleźć u nas schronienie. To nie jest tak, że to my będziemy robić uczniów, czy będziemy dawać to schronienie, ale Kryszna pokieruje ich tak, żeby tu przyszlii słuchali.
Po prostu przez słuchanie w nastroju podporządkowania, można zostać przekonanym. Dlatego, że te tematy są bardzo rozsądne. Nikt nie może tego pokonać. Gdziekolwiek się udajemy, wyzywamy, że chcielibyśmy usłyszeć lepszą filozofię, ale nikt nie ma lepszej filozofii. Kto ma wyższą koncepcję niż Radha Kryszna i miłość małżeńska? Mają bardzo wąskie zrozumienie Pana i Jego czynności. Mamy więc największą filozofię, najlepszy proces zbliżenia się do Pana, wszystko to jest dla nas bardzo pomyślne. Poprostu musimy się na to zgodzić, a wszystko inne będzie podążać.
Ale ponieważ również mamy demoniczną mentalność, nie zgadzamy się.
Dlatego też Śrila Bhaktisiddhanta mówił, że musimy bić umysł butem. Dlatego, że inaczej umysł stanie się naszym wrogiem. Dlatego też powinniśmy z inteligencją kontrolować umysł i bardzo poważnie podjąć ten proces, który dał nam Śrila Prabhupada. A proces ten jest bardzo prosty, nie jest to jakaś wielce wyrzeczona rzecz.
Intonuj, tańcz i przyjmuj prasadam. Dyskutuj wspaniałą filozofię. Oglądaj piękne Bóstwa. Obcuj z najlepszym towarzystwem. Wszystko jest bardzo korzystne, ale nasz umysł ciągle będzie się sprzeciwiał. Będzie chciał wynajdować błędy w wielbicielach i z tego powodu nie będziemy w stanie utrzymać się w ich towarzystwie. Więc porzuć tę mentalność wynajdywania błędów i zobacz dobro we wszystkich.
Jest historia z Mahabharaty, która ilustruje ten punkt. Dronacarya był nauczycielem zarówno Yudisthiry, jak i Duryodhany. Wezwał ich kiedyś przed swoje oblicze i rzekł: "Yudisthiro, chcę, żebyś poszedł w świat i znalazł jednego złego człowieka. A ty, Duryodhano, idźi znajdź jednego dobrego człowieka." Po jakimś czasie obaj wrócili do swojego nauczyciela i Duryodhana zdał raport: "Szukałem wszędzie, guruji, ale nie znalazłem nikogo dobrego. Każdy ma w sobie coś złego." I Yudisthira również zdał raport: "Szukałem wszędzie, ale nie znalazłem nikogo złego. Każdy ma w sobie coś dobrego." Wtedy Dronacarya powiedział: "Duryodhano, twoje poszukiwania się skończyły. Oto jest Yudisthira. Yudisthiro, twoje poszukiwania również się skończyły. Tutaj jest Duryodhana."
Jeśli szukamy błędów, to znaczy, że jesteśmy przykryci błędami. Oczywiście to nie znaczy, że powinniśmy być naiwni, ale powinniśmy starać się widzieć to dobro. To jest ta cecha, która przyciągnęła tylu ludzi do Prabhupada. Kiedy zauważył w kimś coś dobrego, rozdmuchiwał to niczym iskrę, aż cecha ta stawała się jasna i widoczna. I każdy czuł: "Prabhupada widzi prawdziwego mnie, to, co jest we mnie najlepszego." Dlatego byliśmy szczęśliwi będąc Jego przyjaciółmii angażując się w służbę dla Niego. I kiedy podpisywał swoje listy: "Twój zawsze dobrze Ci życzący", to każdy czuł, że rzeczywiście płynie to z głębi Jego serca, że jest nam zawsze dobrze życzącą osobą. I nawet jak nas karcił, to zawsze mogliśmy przyjąć, że ciągle jest osobą, która nam dobrze życzy. Chce, żebyśmy stali się lepszymi wielbicielami. I w tym nastroju możemy poruszać się po świecie bez niebezpieczeństwa. Kogokolwiek spotkamy, możemy mówić mu o Krysznie.
Czy ktoś ma jakieś pytania?
PYT.: Co to praktycznie znaczy, że mamy robić plany na porzucenie zadowalania zmysłów?
ODP.: Nie możemy tego zaprzestać, więc musimy rozpocząć lepszą rzecz. Naturą umysłu jest planowanie. Zatem rozwiązaniem jest robienie planów na pomaganie Śrila Prabhupadzie, abyśmy stali się kwalifikowani, żeby wkroczyć do świata duchowego. I wtedy możemy porzucić te gorsze plany. Np. możemy z inteligencją planować, ponieważ wiemy, że Mangala-arati jest dobre, więc jeśli pójdziemy na Mangala-arati, to nasz dzień będzie lepszy. Więc możemy zrobić plan, jak udać się na Mangala-arati. Wtedy możemy coś dostosować, zmienić nasz grafik, zmienić coś w życiu; tak jak Rasala Prabhu to zrobił. Zrobił plan, jak przychodzić na Mangala-arati i teraz przychodzi. W przeciwnym razie można robić plany, jak iść cieszyć się do nocnego klubu, albo obejrzeć najnowszy film, albo pójść do teatru. I wróci się późno i nie można pójść na Mangala-arati. To jest twój wybór, jakie plany chcesz robić. Ale jeśli robisz plany, jak służyć Krysznie, to tracisz zainteresowanie innymi rzeczami. Dlatego, że otrzymujesz wyższy smak. Tak jak ja zrobiłem plan, bo chciałem tu przyjść i poprowadzić arati. Musiałem się wcześniej wykąpać, nałożyć tilak, przyjść na czas. I robiąc to czuję się bardzo zainspirowany, szczególnie, że przyszło tylu wspaniałych wielbicieli. Dlatego to jeszcze wzmacnia moje duchowe planowanie. I wtedy nie będę robił planów, żeby pójść do kina, bo czuję się lepiejw takiej atmosferze. Kino jest pełne przemocy i seksu, to niepokoi twoje powietrza życia, nie możesz być spokojny. Ale w takiej atmosferze możemy być bardzo spokojni. Czyż nie? Mucukunda Prabhu jest tutaj. Miło cię mieć znowu w naszej obecności.
Ktoś jeszcze?
PYT.: Moje pytanie, czy też – jak mówi Maharaja – komentarz, jesttaki, że Maharaja mówił o tym, że Śrila Prabhupada podpisywał swoje listy "zawsze dobrze ci życzący". Więc ja tak rozumiem, że nie tylko musimy z inteligencją widzieć, co jest dla kogoś najlepsze, żeby pomóc mu się stać lepszym wielbicielem, ale faktycznie musimy mieć w sercu taki nastrój, żeby pomóc komuś, żeby nasza pomoc była z drugiej strony ciepło przyjęta czy zaakceptowana.
ODP.: Tak, nauczający musi tak myśleć, że podejmuje te działania dla korzyści upadłych dusz. W przeciwnym razie jak mógłby kontynuować?
Ktoś jeszcze?
PYT.: Moje pytanie jest takie, że jakiś wielbiciel może nie być doskonały w stu procentach, ale i tak może wrócić do świata duchowego i dzięki łasce Śrila Prabhupada osiągnąć pełną doskonałość, więc jak to się dzieje?
ODP.: Lecz z drugiej strony Śrila Prabhupada powiedział również, żejeśli utrzymujesz chociaż jedno materialne pragnienie, to musisz powrócić. Ale możemy zrozumieć, że dzięki Jego łasce będziemy w stanie porzucić materialne pragnienia. To jest ten ogólny system. Sadhana-bhakti. Może też być krpa-siddhi, ale to jest coś niezwykłego. Więc wszystko jest dla nas łaską Śrila Prabhupada, dlatego że On dał nam ten proces, proces dzięki któremu możemy rozwinąć nasz związek z Kryszną. Jest odnośnie tego jeszcze jedna taka bardzo dobra rzecz. Byłem niedawno na warsztatach japa z Sacinandą Swamim i on zwrócił uwagę na taki punkt, że zazwyczaj mówimy o świadomości Kryszny jako o procesie, ale on powiedział, że woli myśleć o tym jako o związku. Intonowanie nie jest tylko procesem, ale jest to związek. Związek z Kryszną, który staramy się pogłębić przez szczere intonowanie Jego świętych imion. Tak jak związek między dziewczyną a chłopakiem staje się głębszy, jeśli rozmawiają, wymieniają między sobą zachęcające, miłosne słowa. I jeśli będziemy intonować imiona Kryszny z miłością, wtedy ten związek będziesię stawał coraz głębszy. Więc to nie jest po prostu mechaniczny proces.
Tutaj zakończymy.
Śrimad Bhagavad-gita ki – jay!
Trivikrama Swami Maharaja ki – jay! |
|
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
|
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
|
|