|

Są tacy, którzy lubią mówić o miłości i opowiadają się za pokojem w globalnej, uniwersalnej jedności ludzkości. Takie szlachetne idee zawsze znajdują entuzjastycznych słuchaczy, gdyż tacy kaznodzieje narzucają swoim sentymentalnym zwolennikom ideę możliwości pełnego miłości dzielenia się nieograniczoną… przyjemnością zmysłów. Oszuści przychodzą w ten sposób, znając język swoich klientów, inkasując pieniądze i zdobywając podziw oszołomionej publiczności. Ale już tutaj ich hipokryzja wychodzi na jaw tym, którzy chcą ją zobaczyć, gdyż miłośnicy ludzkości będą rozróżniać tych, którzy się z nimi zgadzają, od tych, którzy się z nimi nie zgadzają. Choć brzmią szlachetnie, ich czyny są inne, ponieważ ich ideałów nigdy nie da się zrealizować bez odpowiedniej DUCHOWEJ wiedzy. Jak na ironię, tacy kaznodzieje kochającej jedności giną nagle z rąk swoich morderców lub po prostu popadają w obłęd. Gandhi, Martin Luther King, Kennedy, a w końcu John Lennon („Niech tak będzie, wszystko, czego potrzebujesz, to miłość!”) zostali bezlitośnie zastrzeleni, co skłania nas do pytania: jak to możliwe? Nawet w imię Świadomości Kryszny widzimy wybitnych guru dołączających do tej sentymentalnej grupy uniwersalnych kochanków, za którymi podąża niezliczona liczba oszołomionych uczniów. Dla nich Bhagawad-gita kończy się już w Pierwszym Rozdziale, a Ardżuna, przebaczając wszystkim, którzy przyszli z nim walczyć, wraca do domu lub siada w jakimś lesie, gdzie praktykuje spokojne „odosobnienie”. Prawdziwa Bhagavad-gita, jaką znamy, na tym się nie kończy. Kryszna wyjaśnia z każdej perspektywy, że obowiązkiem Ardżuny jest walka bez żadnych egoistycznych korzyści. Ardżuna był z zawodu żołnierzem i wielu może się zastanawiać, jaki to ma związek z nami. Nawet jeśli nie jesteśmy wojskowymi, zasada jest ta sama. W rzeczywistości wojna, którą toczy prawdziwy oddany Panu, jest o wiele poważniejsza niż zabijanie. Usunięcie kogoś z jego ciała jest proste. Ale usunięcie jego ignorancji i zmiana jego świadomości to niezwykle trudne zadanie, ponieważ większość mieszkańców tego świata uparcie daje się oszukać i ogłupiać sentymentalną koncepcją miłości i jedności, która jest jak warstwa farby i może zostać zmyta w każdej chwili… przez solidną dawkę alkoholu. Istnieje prawdziwa miłość i prawdziwa jedność, ale można je osiągnąć jedynie w Świadomości Kryszny, gdzie oczekuje się od nas właściwego zrozumienia, że nie jesteśmy ciałem materialnym, jednocześnie coraz bardziej angażując się wyłącznie w służbę Bogu, Źródłu wszystkiego. Kiedy zadowolimy Boga, my – Jego drobne cząstki – również będziemy zadowoleni. To było sedno nauk Śrila Prabhupady i pokazał nam, jak to osiągnąć. Nikt nie potrafił kochać nas bardziej niż on i nikt nie potrafił zjednoczyć tak wielu ludzi różnych ras i narodowości, jak on. Zdecydowanie sprzeciwiał się głosicielom materialnie pojętego dogmatu sama-darśina („sama”, ang. „ten sam”, ilustrującego sanskryt jako źródło wszystkich języków) i opowiadał się za miłością i jednością w wiedzy, pełną świadomością naszej niematerialnej tożsamości oraz konstytucyjną pozycją wiecznych sług Boga. Zapytany, kiedy pokój w końcu powróci na tę planetę Ziemię, odpowiedział natychmiast: „Nigdy”. Rzeczywiście, nie ma pokoju w świecie zdominowanym przez dualizm. Tam, gdzie jest miłość, tam będzie nienawiść; tam, gdzie jest pokój, wkrótce zostanie on przerwany przez jakiś gwałtowny konflikt. Tam, gdzie promowane są równe prawa, wkrótce stanie się oczywiste, że niektórzy mogą być „równi” bardziej, a inni mniej. Ale Śrila Prabhupada pokazał nam, jak zmienić naszą świadomość poprzez właściwą wiedzę duchową do takiego stopnia, że staniemy się tolerancyjni wobec wszelkich materialnych dualności i skupimy się na prawdziwym rozwiązaniu naszego niechcianego bólu i zamętu, poświęcając się oddanej służbie Panu. Bóg może ustanowić pokój i nas zjednoczyć. My tego nie potrafimy. W swoim aroganckim założeniu, że zastępują Boga, altruiści pomagają silnym stać się silniejszymi – zabijać innych. Humaniści opowiadają się za pomocą tym, którzy postępują gorzej niż zwierzęta, a wszyscy oni ostatecznie ulegają frustracji i porażce pod wpływem potężnej, materialnej energii Pana. W rozpaczy ci, którzy nie zostali jeszcze okaleczeni w daremnym poszukiwaniu miłości i pokoju, w końcu gromadzą się w bardzo cichym i spokojnym miejscu… na cmentarzu. Usuwając się, porzucając swoje marzenia, w bezkompromisowy sposób, głosiciele jedności odnajdują się jako wiecznie odrębne cząstki Boga, uwięzieni w prawie karmy, umieszczeni w różnych zwierzęcych formach życia, gdzie jeden gatunek pożera drugi. Bez właściwej wiedzy duchowej nigdy się nie zjednoczymy i nigdy nie osiągniemy pokoju. Tak jak dłoń może być zadowolona jedynie poprzez podanie pożywienia żołądkowi, tak samo my nigdy nie znajdziemy tego, czego szukamy, jeśli nie będziemy służyć Najwyższemu Kochankowi i Najwyższemu Rozjemcy – Bogu. Jak Go rozpoznać? Idąc za przykładem Tego, który Go rozpoznał – Jego bliskiego sługi, Śrila Prabhupady. Nauki Boga, które nam przekazał, wykraczają daleko poza jakąkolwiek materialnie pojmowaną religijność; opisują rzeczywistość duchową w sposób naukowy, ignorując pseudonaukowe dogmaty, które nauczono nas akceptować. Pokoju i miłości można doświadczyć tylko w rzeczywistości. W ciemności panuje jedynie iluzja i zamęt. Śrila Prabhupada pokazał nam, jak walczyć z iluzją i przeciwstawiać się jej w pełen miłości i jedności sposób. Ci, którzy podążają za nim bezkompromisowo, są prawdziwymi kochankami wszystkich, w tym wszystkich, którzy zamieszkują jakiekolwiek ciało stworzone przez Boga. Tylko żyjąc w harmonii z Bogiem, możemy osiągnąć harmonię, a tylko kochając Boga, możemy prawdziwie kochać siebie nawzajem. Każda inna koncepcja miłości i jedności skazana jest na fiasko, ponieważ jej propagatorzy mogą umrzeć w nędzy, odrzuceni przez czas. Powinniśmy być czujni i unikać tych, którzy przychodzą w imię życia duchowego i chcą nam wmówić, że jesteśmy jednym i tym samym. Często opowiadają się za jednością naszych pieniędzy z ich pieniędzmi. Powinniśmy unikać takich oszustów.
https://www.manidharadas.com/articles/miscellaneous/love-and-peace-what-is-it?
|