Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej       

Hare Kryszna

ISKCON

uniwersalna duchowość

rozwój duchowy

bhakti-joga

joga

Bóg

religia

mantra

reinkarnacja

Kriszna

Krishna

Rama

Hare

Kryszna

hinduizm

krysznowcy

karma

Indie

Gaura

India

wyznawcy Kryszny

Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny

Bhagavad-Gita

Śrimad Bhagavatam

Festiwal Indii

Woodstock

Pokojowa Wioska Kryszny

vaisnava

waisznawa

waisznawizm

wajsznawa

wajsznawizm

religie wschodu

filozofia wschodu

duchowość

astrologia wedyjska

jyotish

przepisy wegetariańskie

kuchnia wegetariańska

joga

dezinformacja ruchów katolickich

serwis

portal

astrologia wedyjska

taniec indyjski

kalendarz księżycowy

muzyka indyjska

dharma

ayurweda

ayurveda

książki Prabhupada

nama-hatta

mantry

przepisy wegetariańskie

świątynia

festiwal

sekta

sekty

 
 
 
 
 
 
 
logowanie
rejestracja
regulamin strony
 
 
 
 
   Autor: Caitanya Candra das
dodał: arek_administrator    opublikowano: 2026-05-14    przeczytano: 89
kategoria: Filozofia
podkategoria: Filozofia, dharma, wiedza
 
Powrót >>>     
 
Wojny dharmiczne i adharmiczne. Co zrobić, gdy nasz kraj pogrąży się w wojnie?
 

Wierni walczący na wojnach stają się niestety istotnym tematem, ponieważ wojny rozprzestrzeniają się na całym świecie i obejmują kraje, w których obecni są wierni. Wojny wiążą się z bardzo silnymi emocjami, które często przesłaniają nam pole widzenia. Gdy nasze pole widzenia jest zamglone, łatwo możemy pomylić adharmę z dharmą i dopuszczać się grzesznych czynów, myśląc, że czynimy dobro.

W Wedach czytamy o wielu wojnach toczonych w imię dharmy, począwszy od bitwy na Kurukszetrze, gdzie kszatrijowie broniący dharmy zgromadzili się wokół Pandawów, by walczyć z siłami adharmy dowodzonymi przez Duryodhanę. Istnieją również inne bardzo znane bitwy, jak walka Pana Ramy z Rawaną, czy liczne przypadki, w których półbogowie walczyli z demonami, aby uniemożliwić im zawładnięcie wszechświatem i realizację ich wyzyskującego planu.

W ten sposób koncepcja wojen dharmicznych jest bardzo obecna w Wedach. W przeszłości toczyły się wojny dharmiczne, w których brało udział wielu wyznawców, od czystych wyznawców, takich jak Ardżuna i Hanuman, po wyznawców wciąż zmagających się z materialnymi pragnieniami, jak zwykli półbogowie. Co więcej, sam Kryszna brał udział w wielu z tych wojen, popierając swoje słowa z Bhagawadgity, że zstępuje zawsze i wszędzie tam, gdzie następuje zanik praktyk religijnych i narasta bezbożność.

Jednakże gdy próbujemy przenieść ideę wojny dharmicznej do współczesnego kontekstu, stajemy w obliczu wielu problemów.

Po pierwsze, nie wszystkie wojny są dharmiczne. Wręcz przeciwnie, większość wojen jest głęboko antyreligijna. Trudno będzie nam znaleźć cokolwiek dharmicznego w walce między Niemcami a Sowietami podczas II wojny światowej, gdzie obie strony bezpardonowo i w przerażający sposób atakowały ludność cywilną. Z definicji wojny dharmiczne muszą być prowadzone zgodnie z zasadami dharmicznymi.

Następnie dochodzimy do postaci kszatrijów, którzy zostali wyszkoleni do walki zgodnie z takimi dharmicznymi zasadami. Tak jak lekarz jest jedynym upoważnionym do przeprowadzania operacji, tak kszatrija jest jedynym upoważnionym do prowadzenia wojny. Oba przypadki opierają się na bardzo prostej logice: laik nie może przeprowadzić operacji, ponieważ nie jest do tego przeszkolony, a tym samym niezmiennie narazi życie pacjenta na ryzyko. Podobnie, kszatrija jest jedynym upoważnionym do prowadzenia wojny, ponieważ jest jedynym wyszkolonym do tego zgodnie z dharmicznymi zasadami.

Współczesne wojny są niezmiennie prowadzone przez ludzi, którzy nie mają takiego przeszkolenia, w rezultacie czego niezmiennie obserwujemy, że celem ataków są cywile, a niewinni giną. Współczesne wojny mają zatem niezmiennie charakter adharmiczny.

W przeszłości nawet demony toczyły wojny zgodnie z zasadami religijnymi, spotykając się z wrogami w odległych miejscach, gdzie mogły walczyć bez krzywdzenia cywilów. Jednak we współczesnych wojnach żołnierze wszelkiego rodzaju armii okopują się w miastach, co prowadzi do bitew o straszliwych kosztach humanitarnych. Czy w takich przypadkach wyznawcy powinni angażować się w walkę po którejkolwiek ze stron? Nie sądzę.

Należy jednak wziąć pod uwagę, że istnieją różne rodzaje wojen. Niektóre toczą się o terytorium lub zasoby, takie jak ropa naftowa. Istnieje region graniczny o pewnym znaczeniu strategicznym, o który walczą dwie armie. Jedna ze stron zostaje pokonana, a zwycięzca przejmuje sporne terytorium. W takim przypadku wielbiciele nie mieliby absolutnie żadnego powodu, aby się angażować, ponieważ chodzi po prostu o ziemię i korzyści materialne. To po prostu spory materialne, które Prabhupada porównuje do psów walczących o kość.

Kraj jest jak mieszkanie, w którym mieszkamy. Możemy się tam urodzić i mieszkać przez większość życia, ponieważ to mieszkanie daje nam schronienie. Jednak w ciągu dnia nie ma tu wody, prądu, nie jest bezpiecznie, a sąsiedzi chcą nas zmusić do bezsensownej walki o ziemię. Możemy wyjechać gdzie indziej i tam kontynuować praktykę świadomości Kryszny. Nie ma powodu, by się nad tym rozczulać.

Niektóre wojny mają jednak charakter ludobójczy. W takim przypadku armia wkracza na teren zaludniony, aby zniszczyć lub podporządkować sobie ludność. Takie wojny pociągają za sobą ogromne koszty humanitarne i zazwyczaj wiążą się z masowymi bombardowaniami ośrodków cywilnych, masowymi mordami itd., które dotykają całe społeczności. W takich sytuacjach wyznawcy mogą zostać wciągnięci do walki w ramach zasady samoobrony, która jest kolejną ideą jasno zdefiniowaną w Wedach.

Wedy opisują sześć rodzajów wrogów, których można zabić. Śrila Prabhupāda wyjaśnia ten punkt w swoim komentarzu do BG 1.36:

„Zgodnie z nakazami wedyjskimi istnieje sześć rodzajów agresorów: (1) ten, kto rozsiewa truciznę, (2) ten, kto podpala dom, (3) ten, kto atakuje śmiercionośną bronią, (4) ten, kto rabuje bogactwa, (5) ten, kto okupuje cudzą ziemię i (6) ten, kto porywa żonę. Takich agresorów należy natychmiast zabić, a zabicie ich nie jest grzechem”.

Dzieje się tak, ponieważ różni opiekunowie mają obowiązek chronić swoich podopiecznych, niezależnie od tego, czy są kszatrijami, czy nie. Ojcowie mają obowiązek chronić swoje rodziny; przywódcy społeczności mają obowiązek chronić swoje społeczności itd. Kiedy ktoś atakuje jego rodzinę lub społeczność, może sięgnąć po broń, aby walczyć, a nawet zabić agresora, a takie zabójstwo jest uważane za dharmiczne, ponieważ dokonuje się w celu ochrony niewinnych.

Na przykład w Księdze Kryszny wspomniano, że pasterze mieli łuki i strzały do ​​obrony przed bandytami. Kszatrijowie mogą walczyć w obronie państwa, podczas gdy wajśjowie i inni mogą walczyć w obronie swoich społeczności w razie ataku. Nawet śudra może walczyć z napastnikiem, który wtargnie do jego domu i zaatakuje jego rodzinę.

Jednak w tym samym kontekście Śrila Prabhupāda zwraca uwagę na inną stronę zagadnienia:

„Takie zabijanie agresorów jest całkiem godne każdego zwykłego człowieka, ale Ardżuna nie był zwykłym człowiekiem. Był święty z natury i dlatego chciał postępować z nimi w sposób święty. Jednakże taki rodzaj świętości nie jest dla kszatriji. Chociaż od odpowiedzialnego człowieka w administracji państwowej wymaga się świętości, nie powinien on być tchórzem”.

W tym miejscu pojawiają się dwa aspekty tej kwestii. Pierwszym z nich jest święte zachowanie: chociaż zazwyczaj takich agresorów można zabić, waisznawa z natury jest nieagresywny i dlatego skłonny jest do wybaczania. Takie wybaczenie jest ścieżką powrotu do boskości, ponieważ uwalnia od więzów karmy. Kwestię tę omówiono w Śrīmad-Bhāgavatam, w opowieści o królu Parikszicie i byku.

Z drugiej strony, osoby na odpowiedzialnych stanowiskach mają obowiązek chronić swoich podopiecznych. Dla bramina przebaczenie jest dharmiczne, ponieważ bramin powinien być osobą świętą. Natomiast dla kszatriyi odpowiedzialnego za ochronę grupy ludzi, brak reakcji na zewnętrznego agresora jest adharmiczny, ponieważ zaniedbuje on swój obowiązek. Zarówno bramin, jak i kszatriya mogą być równie zaawansowanymi bhaktami, ale sposób, w jaki reagują w przypadku ataku na swoją wspólnotę, może być radykalnie różny.

Śrila Prabhupāda powiedział kiedyś, że w pewnym momencie w przyszłości wielbiciele będą mieli japa-malę w jednej ręce, a karabin maszynowy w drugiej. Z pewnością nie powinniśmy angażować się w wojny podbojowe. W przeciwieństwie do niektórych innych grup religijnych na przestrzeni dziejów, nasze metody szerzenia Świadomości Kryszny są pokojowe. Jednak czasami wielbiciele mogą być zmuszeni do walki, aby chronić swoje rodziny i społeczności przed przemocą i śmiercią.

Z drugiej strony, braminom nie zaleca się stosowania przemocy. Bramin powinien polegać na ochronie Boga, zamiast bronić się własną siłą. Bramin powinien być również wyrozumiały i nie ryzykować życia, walcząc o doczesne dobra materialne, takie jak pieniądze czy ziemia.

Biorąc to wszystko pod uwagę, generalnie najlepszym rozwiązaniem jest unikanie angażowania się w walkę. Tysiące wiernych opuściło okupowane regiony Ukrainy przed wybuchem wojny lub wkrótce po niej. Ucieczka ze strefy działań wojennych jest znacznie skuteczniejszym sposobem ochrony rodziny niż wzięcie udziału w konflikcie.

Mówiąc o samoobronie, zasada dharmy dotyczy bardziej obrony osób zależnych niż walki z agresorem. Walka z agresorem jest ustępstwem w przypadkach, gdy inne alternatywy nie są możliwe. Ten, kto zabija agresora, nie popełnia grzechu, ale jest to coś, co powinno zostać uczynione tylko w ostateczności. Kiedy wybucha wojna lub inny poważny konflikt, zazwyczaj najskuteczniejszym sposobem ochrony osób zależnych jest po prostu zebranie rodziny, zabranie kosztowności i przeniesienie się w inne miejsce. Jest to w rzeczywistości najbardziej dharmiczne rozwiązanie w większości przypadków i zazwyczaj najlepsza opcja dla wyznawców, ponieważ jest bezprzemocowa.

Bycie osobą niestosującą przemocy nie oznacza jednak neutralności. Wierny powinien nazywać rzeczy po imieniu i potępiać agresora, gdy zajdzie taka potrzeba, a także pomagać ludziom cierpiącym z powodu tego aktu agresji. Niestosowanie przemocy nie powinno być usprawiedliwieniem zaniedbań. To problem, z którym często się spotykamy: mówimy o neutralności, podczas gdy w rzeczywistości po prostu nam na niej nie zależy. Widzimy, że pomimo wszystkich trudności, z jakimi borykają się wierni, na przykład na Ukrainie, wielu z nich nie wyraziło swojego potępienia. Czy to neutralność, czy obojętność?

Innym często poruszanym punktem jest idea awansu na planety niebieskie, poległych w wojnach. Widzimy, że idea ta wielokrotnie pojawia się w społecznościach religijnych. Chrześcijanie posługiwali się nią podczas krucjat, fanatyczni muzułmanie często powołują się na nią podczas dżihadów, a teraz mamy również wyznawców, którzy opowiadają się za tym, że ludzie, którzy zginęli w wojnie, którą popierają, zostaną awansowani na planety niebieskie. To jednak całkowicie idiotyczny pomysł.

Promocja na planety niebiańskie następuje tylko w bardzo szczególnych okolicznościach, gdy ktoś poświęca swoje życie, aby wypełnić swój święty obowiązek. Wyszkolony kszatrija ma obowiązek walki, a zatem jeśli poświęci swoje życie w bitwie, walcząc w obronie zasad dharmy, zostaje promowany na planety niebiańskie jako nagroda, tak jak bramin, który poświęca swoje życie, aby wykonywać ofiary religijne. Jest to jednak bardzo szczególny przypadek i dotyczy tylko wyszkolonych kszatrijów walczących w wojnach religijnych. Vaiśya walczący w obronie swojej własności lub śūdra walczący w obronie swojego domu nie mają takiej samej korzyści. Zabicie kogoś w samoobronie przez vaiśyę lub śūdrę nie jest uważane za grzeszne, ale nie jest to również bardzo pobożne działanie.

Bramini jednak poniżają się, gdy walczą, ponieważ bramin powinien działać zgodnie z wyższymi zasadami religijnymi, takimi jak tolerancja i przebaczenie, i polegać na boskiej ochronie, a nie na własnej sile. Bramin, który ginie w walce, po prostu się poniża, ponieważ powinien unikać walki, wykorzystując swoją wyższą inteligencję, a nie kłócić się o ziemię czy dobra materialne. Nawet jeśli jego kraj jest okupowany, może po prostu kontynuować życie w innym kraju. Identyfikacja z krajem jest jeszcze bardziej nierozsądna niż identyfikacja z ciałem. W Wedach ten, kto identyfikuje się ze swoim krajem, jest porównywany do zwierzęcia, pozbawionego jakiejkolwiek wyższej inteligencji.

Jak widać, temat walki wyznawców w wojnach jest dość skomplikowany i ma wiele aspektów. Ogólnie rzecz biorąc, wyznawcy są uważani za braminów, dlatego powinniśmy unikać angażowania się w konflikty, preferując pokojowe podejście, takie jak ucieczka ze strefy konfliktu. W pewnych okolicznościach można zdecydować się na walkę w obronie swojej społeczności, ale powinna to być bardzo ostrożna decyzja, ponieważ wiele można stracić, a niewiele zyskać.

Wyznawcy będący zawodowymi żołnierzami mogą zostać wciągnięci w wojnę jako efekt uboczny swojego zawodu, ale powinni być bardzo ostrożni w swoim postępowaniu. Należy zrozumieć, że nie są oni kszatrijami wyszkolonymi w walce dharmicznej i dlatego ponoszą odpowiedzialność za wszelkie krzywdy wyrządzone niewinnym ludziom. Wyznawca, który angażuje się w wojnę podbojową z niewinną ludnością, staje się zbrodniarzem wojennym i będzie musiał ponieść konsekwencje swoich czynów. Nawet intonowanie świętych imion nie może być wykorzystane do zadośćuczynienia za takie grzechy, ponieważ święte imiona nie mogą być użyte do odkupienia grzechów popełnionych umyślnie.

Oddany może również zostać powołany do wojska i zmuszony do walki, co jest bardziej skomplikowanym przypadkiem. W takiej sytuacji może być zmuszony na przykład zastrzelić wrogiego żołnierza, aby uratować własne życie. Zawsze jednak istnieją sposoby na uniknięcie poboru, takie jak ukrywanie się, ucieczka do innego kraju, powołanie się na zasadę sprzeciwu sumienia, a nawet zaryzykowanie i po prostu odmowa walki, ryzykując więzienie. Wszystkie te opcje są prawdopodobnie lepsze niż angażowanie się w bezsensowną wojnę. W czasach Prabhupada wielu oddanych było wcielanych do wojny w Wietnamie, ale większość z nich uniknęła tego na różne sposoby.

Wyznawca może zdecydować się na dołączenie do armii swojego kraju, aby walczyć z agresorem w imię samoobrony, ale nawet to powinno być zrobione z najwyższą ostrożnością, ponieważ obecnie nawet armie broniące się działają w sposób adharmiczny, walcząc na terenach zaludnionych, zabijając żołnierzy wroga gotowych się poddać, stosując tortury itd. Ktoś może zgłosić się na ochotnika do walki, myśląc, że zaciąga się do obrony swojej społeczności, ale na polu bitwy prawdopodobnie spotka się z zupełnie inną rzeczywistością.



To publikacja dla myślących czytelników, którzy pragną zgłębić świadomość Kryszny.


https://www.ccdas.net/p/dharmic-and-adharmic-wars-what-to

 
Powrót >>>     
Udostępnij:
   
 
             
 
 
 
OSTATNIE NA FORUM
Biblioteki Kryszny
(07-03-2026 12:15:45)
 
Prawo państwowe a religijne
(18-09-2025 13:58:24)
 
Re: Wedyjski Adam, Ewa, Jezus oraz Potop
(26-05-2025 18:24:54)
 
Re: Weganizm - satanizm?
(19-05-2025 11:26:40)
 
Re: Mleko
(15-05-2025 10:27:33)
 
Kościelnictwo
(09-04-2025 19:21:33)
 
Re: Karma i jej "zerowanie"
(03-04-2025 12:28:30)
 
 
LINKI
 
 
 
 
 
 
 
TAGI
Święte Imię   Kryszna Katha   Varnaśrama   Filozofia   Kryszna   Mahatma das   Krishna Kshetra Swami   Prawo karmy   Polityka   Monarchia   Homoseksualizm   Kobiety   Astrologia   Chrześcijaństwo   Aborcja   Trivikrama Swami   Prabhupada  
 
Copyright © 2016. All Rights Reserved.  Created by Future Project